Część negatywna:
- o ile dobrze pamiętam, nic konkretnego nie przeczytałem
- nie osiągnąłem również postępu w pisaniu pracy licencjackiej (chociaż miała być napisana do kwietnia)
- równie marne postępy w sferze języków
- brak udziału w corocznym spotkaniu rodzinnym (tyle czekania i wyszło jak zwykle)
Część pozytywna:
- udało się obejrzeć mecze eliminacyjne do MŚ naszej reprezentacji, chociaż zapowiadało się inaczej
- 100% z kolokwium z analizy projektów (szkoda, że trzeba napisać jeszcze jedno)
- wygrana aukcja
I przede wszystkim:
- obejrzenie ostatniego sezonu dr House'a