Kolejny serial hiszpański obejrzany przeze mnie w oryginale (bardzo dawno, ale skoro już piszę o wszystkim, co oglądam, to wypadałoby zachować jakiś porządek).
W skrócie jest to serial historyczny o królowej Izabeli Kastylijskiej. Pierwszy sezon (jak na tę chwilę są trzy i skończyłem pierwszy) dotyczy kilku- kilkunastu lat przed jej wstąpieniem na tron.
Ogólne przemyślenia (trzeba było mi pisać na bieżąco, bo teraz to już słabo pamiętam):
- przewspaniale odegrana rola Enrique IV - postać totalnie "nieprzewidywalna", chociaż od pierwszej sceny wie się, że umrze w ostatnim odcinku - aż szkoda, że więcej się go nie zobaczy
- wydaje mi się, że trochę trudniejszy hiszpański niż w "Aguila Roja", albo po prostu miałem za dużą przerwę od tego języka
- sam serial dość lekko się ogląda, ale jakoś nie porwał mnie tak, jak "Aguila"