Nie wytrwałem w postanowieniu i kolejne 13 odcinków za mną. Tak więc podzielę się kilkoma przemyśleniami na temat trzeciego sezonu:
- nadal uważam, że pierwszy sezon jest najlepszy i nic nie wskazuje na to, że się to zmieni
- odcinek o "Fin del mundo" (właściwie dwa) mnie nie przekonał(y)
- znów każdy kolejny odcinek kończył się tak, że nie można się było oderwać
- powoli zaczynam się zastanawiać do czego to wszystko dąży, bo się zaczynam gubić (albo nie rozumiem zbyt dobrze o co komu chodzi)
- było kilka nieścisłości, lecz zapewne gdybym oglądał z mniejszą częstotliwością, to by nie było tak rażące
- miło jest oglądać po hiszpańsku i czasami łapać się na tym, że nie próbuje się wszystkiego bezpośrednio przekładać na polski (najgorsze/najlepsze jest gdy wiem, co dane słowo znaczy po hiszpańsku, a po polsku nie potrafię znaleźć odpowiednika)
- nie rozumiem hiszpańskiego podziału sezonów - w tym mam wrażenie, że to liczba odcinków stanowi podział, bo daty to by go podzieliły na dwa odrębne sezony (nie patrzyłem jak to było z 1 i 2, ale sobie daruję)
Ile sezonów jeszcze zostało? ; )
OdpowiedzUsuńDwa (: plus wersja kinowa, którą właśnie oglądam
Usuń