niedziela, 28 grudnia 2014

Isabel - T2

Luźne przemyślenia o drugim sezonie:
  • bez Enrique to nie to samo (chyba mam słabość do lubienia królów Henryków)
  • najlepsza scena: kiedy Fernando "przyznaje się" do zdrady żony
  • jak jeszcze zawiłości polityki Izabeli w Kastylii potrafiłem ogarnąć przy współpracy z Wikipedią, to polityki Ferdynanda w Aragonii już nie za bardzo
  • piękne posiadłości w Grenadzie

2 komentarze:

  1. Najgorzej jak się kogoś lubi i ten ktoś znika... to potem zawsze już nie to samo.
    Ja z ogarniania czyjejkolwiek polityki zawsze byłam i jestem kiepska ; )
    Wszystkie stare posiadłości są piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest. (:
      Ze znajomości polityki to chyba większość ludzi jest kiepska (: Nawet polityki Henryka VIII oglądanego po polsku nie potrafiłem nigdy ogarnąć. A jak się do tego doda czysty hiszpański bez wsparcia w postaci porządnego tłumacza, to już można się nieźle zgubić, do czego dążą bohaterowie.
      Nie dość, że stare pałace, to tutaj szczególnie moją uwagę przykuły budowle typowo muzułmańskie.

      Usuń