sobota, 7 lipca 2007

Świątynia spamu 2

Miejsce przeznaczone na spam

113 komentarzy:

  1. Mówi... że ja wrócę z Chin to mam się zacząć bać, bo się oświadczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo... (:
      to już chyba niedługo będzie, nie?

      Usuń
    2. Mhm... 23 stycznia wracam...

      Usuń
    3. To szybko zleci... W sumie to nie masz czego się bać, gdyż oświadczyny nie powinny być powodem do obaw.

      Ja mam cały miesiąc tak "usiany" różnymi zaliczeniami, że do końca miesiąca zejdzie.

      Usuń
    4. Mhm. To nie jest tak, że się boję... w sumie już się nie boję, ale nadal nie widzę informowania o tym rodziców : )

      oj...

      Usuń
    5. (: Nie było oświadczyn, to rodzice mogą jeszcze żyć w niewiedzy (:

      Usuń
    6. Mam się tym martwić później, mówisz?

      PS nigdy więcej grafiki inżynierskiej...

      Usuń
    7. Oczywiście, że później. Po co sobie szukać zmartwień (:

      Czemuż to?

      Usuń
    8. Udbało nam się, żeby moich rodziców poinformować "od razu".

      Bo to trudne. I rysowanie 3 raz tego samego... eh.

      Usuń
    9. (:nic im się nie stanie jak się dowiedzą odrobinę później.

      Co się stało, że już 3 raz?

      Usuń
    10. Może...

      Projektu nie chcą przyjąć... co chwila nowe błędy.

      Usuń
    11. Na pewno. (:

      O, dziwne. Nieciekawie.

      Usuń
    12. Zobaczy się.

      Całkiem normalne, ma się źle i 4 kartki A3 do narysowania na nowo...
      Bardzo nieciekawie.

      Usuń
    13. Dokładnie (:

      4 A3? W komputerze? To tragedia musi być.

      Usuń
    14. : )

      Nie, nie w komputerze, ręcznie. I to jest tragedia.

      Usuń

    15. uuu... to rzeczywiście może człowieka wkurzyć

      Usuń
  2. Oświadczył się!! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję (:

      Usuń
    2. (: rodzice poinformowani, czy czekasz na odpowiedni moment?

      Usuń
    3. Poinformowani. Dowiedzieli się prawie od razu (zabawne było jak mój tata pierwszy raz w moim życiu został bez słowa), żeby było zgłowy. : )

      Usuń
    4. (: i widzisz - nie było czym się przejmować

      Usuń
    5. No tak, tak. Ale mimo wszystko serca waliły nam tak, że mieliśmy wrażenie, że słychać na drugim końcu wsi. Bynajmniej nie spodziewałam się, że dla moich rodziców będzie to równie stresujący moment.
      I to zaskoczenie... ahh.

      Usuń
    6. (:
      zaskoczenie jest zawsze

      Usuń
    7. ooo, jaki znawca ;p

      To przyjemne zaskoczenie : )

      Usuń
    8. A jeśli można wiedzieć, to jak wybranek ma na imię i czy jego rodzice również byli zaskoczeni?

      Usuń
    9. 1. Piotr.
      2. Tak. Ogólnie On im mówił wcześniej, że ma zamiar się oświadczyć, ale nie dotarło. Później z tego co wiem, to pokazał im pierścionek, ale też nie uwierzyli. Aż w końcu zostali postawieni przed faktem dokonanym i wtedy dotarło do nich, że to wcześniej nie były żarty. : )

      ps Nie martw się, zaproszenie na ślub na pewno dostaniesz ;p

      Usuń
    10. 1. (: dobrze wiedzieć, bo czasami głupio mi pisać tak bezosobowo "on"
      2. To ciekawie (:

      uuu...

      Usuń
  3. : )

    Przecież to nie będzie nic złego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (:

      A co niby złego miałoby być? Jesteś drugą osobą (po moim chrzestnym), która mnie w ogóle mnie zaprasza na taką uroczystość, więc jestem zaskoczony. To nawet mój kuzyn, którego w dzieciństwie uważałem za "wzór" do naśladowania mnie nie zaprosił.

      Już planujecie ślub?

      Usuń
    2. Właściwie nic.
      Widzisz... ja zawsze chciałam, żeby chociaż w dniu ślubu być z osobami, które są dla mnie ważne i którym ufam (a tych jest całe 5). I prawda jest taka, że ani ja ani Piotrek nie wyobrażamy sobie tego, żeby Cię nie zaprosić : )

      Tylko teoretycznie, póki co. Mamy nadzieję, że za dwa lata, latem się uda. Mój narzeczony mówi, że najpierw musi skończyć studia i znaleźć pracę. Ja też, niech chociaż szkołę skończę.

      Usuń
    3. (:
      Wiesz, czuję się zaszczycony.

      Dobrze pomyślane. Pewnie zleci nie wiadomo kiedy.

      Usuń
    4. Zawsze Ci mówiłam, że jesteś ważny : )

      Pewnie bardzo szybko...

      Usuń
    5. Jestem, lecz jednocześnie nie jestem. (: Nie zamierzam jednak się nad tym rozwodzić na obecną chwilę. Tak, jestem dziwny...

      hmm... Bardzo, bardzo, bardzo szybko.

      Usuń
    6. Spokojnie, dziwny nie bardziej niż ja : )

      Usuń
    7. Zapewne (:

      Usuń
  4. Znalazłam na komputerze nasze "rozmowy" z 2011 roku...
    Ale się dużo zmieniło od tego czasu... o jaa : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WoW, to aż takie rzeczy trzymasz?

      Usuń
    2. Tak. Zdążyłam zapisać zanim usunąłeś bloga z Onetu.

      Usuń
    3. Nieźle. Ja nic nie zachowałem z Onetu - chyba poza jakimiś Wordami z fragmentami opowiadań.

      Usuń
    4. Wiem, wiem, mówiłeś wtedy, że nic nie zostawiasz.
      Mnie się to przydało teraz, bo na jednym ze spotkań młodzieżowych (jutro) chcę opowiedzieć swoją historię. A że niewiele pamiętam to, to pomogło : )

      Usuń
    5. (:
      To dobrze, że pomogło (:

      Usuń
    6. Wiele... przypomniało.

      Usuń
  5. Nie pozwole Wam umrzeć... Nie pozwole... ;' (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbym dostać jakieś rozwinięcie??

      Usuń
    2. Było bardzo... bardzo źle w sobotę.
      Bałam się, że ktoś, kto jest dla mnie najważniejszy na świecie zrobi sobie krzywdę.

      Usuń
    3. Sobota nie była rzeczywiście najlepszym dniem. Ale wnoszę, że nic się nie stało.

      Usuń
    4. Nie, na szczęście nic się nie stało.
      Ale było strasznie... Tym bardziej, kiedy uświadomiłam sobie, że gdyby coś się stało, to (znowu) zostałabym sama.

      Usuń
    5. Mam nadzieję, że skoro już dobrze,to się nie powtórzy.

      Usuń
    6. Ja też. : )

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na swoje nieszczęście żyję.

      Usuń
    2. nie tyle źle, co czasu mało

      Usuń
    3. od kiedy zmieniliśmy czas na letni, to jakby wszystko przyspieszyło...

      Usuń
    4. Możliwe... Mnie się raz wszystko ciągnie, raz przyspiesza... I ostatnio wszystko koncentruje się na pieniądzach, które nie wiadomo skąd wziąć, a sporo ich będzie potrzebnych w najbliższych latach.

      Usuń
    5. Ach, te pieniądze - temat rzeka - nigdy ich nie ma tyle, ile by było trzeba.

      Usuń
    6. dokładnie... niestety.

      Usuń
  7. Wracam do starego, dobrego spamu...
    Ty miałeś ten temat z prezentacji maturalnej o wampirach, dobrze pamiętam?
    P.S.: U mnie się wiersz pojawił... jak coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam (;
      Tak, miałem. Trochę późno tu zaglądam, ale większość września spędziłem na grzybach i robieniu angielskiego, że o blogu nie było mowy.
      Zajrzę, jak skończę angielski robić.

      Usuń
    2. : )
      To może nawet mam ten sam...
      No tak... To tylko ja chodzę do szkoły we wrześniu.

      Usuń
    3. (:
      Mój brzmiał jakoś tak: Zły czy fascynujący? Motyw wampira w literaturze.
      Moja siostra też chodzi do szkoły (chociaż chodzi to dużo powiedziane, bo wciąż coś wymyśla by nie iść).

      Usuń
    4. To ja mam: Od powagi do groteski. Przedstaw sposób kreacji postaci wampira w literaturze, filmie i/lub sztukach plastycznych.

      No tak, bo ona była chyba nawet młodsza ode mnie... I w sumie moja też chodzi (jeszcze chodzi, za tydzień wyjeżdża na wycieczkę do Francji. A co będzie wymyślała później to nie wiadomo).

      Usuń
    5. O, ciekawie... Masz już jakieś pomysły, czy na razie temat tylko? Może nawet będę mógł coś pomóc...

      Jest niewiele młodsza, bo będziecie zdawać w przyszlym roku maturę (tylko ona w liceum ogólnokształcącym jest). Francja? To ją nieźle ponosi...

      Usuń
    6. Myślałam o "Draculi" Stokera, bo to taki klasyk (choć nigdy nie przeczytałam)... jeszcze jakieś dwie książki by się przydały... i filmy dwa... może "Nosferatu-symfonia grozy" (choć też nigdy nie obejrzałam)? nie wiem...

      Czyli... rocznik 97?
      Paryż... ja już byłam ze dwa razy, więc tera jej kolej. A jak organizują ze szkoły, to fajnie będzie miała. Bo jedzie nauczyciel, który (jeśli dobrze z gimnazjum pamiętam) studiował w Paryżu. : )

      Usuń
    7. "Drakulę" na pewno musisz wziąć, chociaż sama książka nie powala na kolana. Z książek to miałem oprócz tego:
      - "Wywiad z wampirem" A. Rice
      - "Wampir" Reymonta (wampir energetyczny)
      - jakiś rozdział z Sapkowskiego - tam był taki wampir pijak
      - badziewny "Zmierzch" - bo akurat moda wtedy była i mi polonistka doradzała, by wziąć
      - "Camila" Le Fanu - było coś takiego u mnie w bibliotece, to wziąłem.

      Poza tym znam jeszcze:
      - "Czysta krew" - jednocześnie książka i serial
      - "Blade" - film
      - Dracula - serial (baaaardzo odstający od książki, zgadzają się tylko imiona postaci)
      - Underworld - chociaż to oglądałem, to nie ogarniam tej historii
      Na razie więcej nie pamiętam.

      Blisko dość: 96.
      Jak byłaś, to rzeczywiście, teraz jej kolej. Ciekawie.

      Usuń
    8. Dziękuję : )
      "2 część" Draculi mi się podobała ze względu na postać Elżbiety Batory, wiec dlatego pomyślałam o samym "Draculi".
      Coś wybiorę, dziękuję za podpowiedzi : )

      Ah, no tak... Czyli pisze maturę "razem ze mną".

      Usuń
    9. Proszę bardzo. To jest druga część? Nie wiedziałem.

      Tak, razem z Tobą, tylko ona wszystko wg nowych zasad, np. zamiast prezentacji będą losować pytanie z puli (pytania dostaną miesiąc wcześniej, ale i nie wszystkie).

      Usuń
    10. : )
      Tak, "Dracula nieumarły" czy jakoś tak.

      No tak... nowa podstawa programowa... biedna...

      Usuń
    11. Rzeczywiście, jest coś takiego chyba.

      Może się wreszcie za siebie weźmie i czegoś nauczy. (:

      Usuń
    12. : )

      mhm. Mnie bo się już nie chce w ogóle...

      Usuń
    13. (:

      (: Nikomu się chyba nie chce...

      Usuń
  8. : )

    No tak. A dopiero wrzesień się kończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...

      Usuń
    2. I koniec listopada mamy a jest tragedia...

      Usuń
    3. Z czym, jeśli można wiedzieć?

      Usuń
    4. Ze wszystkim, ze wszystkim.
      Od zgubienia pierścionka zaręczynowego (był robiony specjalnie na zamówienie, jedyny taki na świecie), nieradzenia sobie z nauką (o maturze nie wspominając) na Żle kończąc...

      Usuń
    5. Jestem w szoku - to się nie dziwię, że jest tragedia.

      Usuń
    6. A jak to się stało, że go zgubiłaś?

      Usuń
    7. Zgubił się gdzieś pomiędzy mieszkaniem znajomych, samochodem, budką z hot-dogami a rynkiem w mieście (małym jego kawałkiem, na szczęście).
      Prawdopodobnie pierścionek zrobił się luźny, kiedy mi ręce zaczęły marznąć i jakimś cudem gdzieś spadł... Z racji tego, że nigdzie się nie znalazł (a wszyscy szukaliśmy), obstawiam, że musiał mi spaść kiedy jednocześnie jadłam, wysiadałam z samochodu i wyciągałam klucze z torby...

      P powiedział, że w takim razie oświadczy się jeszcze raz... kochany z niego człowiek. ": )"

      Usuń
    8. Ech, najgorsze wiedzieć gdzie, a nie móc znaleźć. Wierzę w to, że się jednak odnajdzie, chociaż prawdopodobieństwo zapewne zbyt duże nie jest.

      Miło z jego strony (:

      Usuń
    9. Najgorsza to jest świadomość, że ktoś go już znalazł i sobie przywłaszczył... "zabiję" jak go u kogoś zobaczę.
      Wszędzie już szukaliśmy... wszyscy, po kilka razy... nie ma. : (

      Mhm. Z jednej strony będzie fajnie, przeżyć to jeszcze raz.

      Usuń
    10. Zgadzam się - taka świadomość to nic dobrego.
      Szkoda.

      (:

      Usuń
  9. 87% z angielskiego i 100% z polskiego : )
    Dziękuję za trzymane za mnie kciuki! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje gratulacje!!!

      Usuń
    2. (: To dużo jeszcze zaliczania przed Tobą?

      Usuń
    3. Dużo Ci jeszcze tego egzaminowania zostało?

      Usuń
    4. We wtorek mam informatykę, potem w połowie czerwca egzaminy na technika i najgorsze... rozmowa kwalifikacyjna na studia 27 maja (boję się, tak się boję!).

      Usuń
    5. To będę trzymać kciuki. (:
      Rozmowa? To co to za studia planujesz? I co oni na takiej rozmowie chcą?

      Usuń
    6. : )

      Ano rozmowa... Grafika, prywatna uczelnia. Co chcą? Uzyskać odpowiedzi na poniższe zagadnienia:
      Dorobek i doświadczenie projektowe/artystyczne kandydata, formalne przygotowanie kandydata do studiów artystycznych, ogólna znajomość trendów projektowych, nurtów artystycznych, itp., źródła inspracji kandydata, aktywność kulturalna,ogólna motywacja kandydata do podjęcia studiów o charakterze artystycznym.

      Oczywiście, że na większość nie jestem w stanie się wypowiedzieć.

      Usuń
    7. (:

      Porąbało ich??? To po co iść na studia, jak wymagania są takie jak po 10 lat pracy w branży (przynajmniej mam takie wrażenia, jak to czytam).

      Usuń
    8. oj tam... Zapewne wystarczy, że usłyszą że się chce, że jest się gotowym na ciężką naukę, że ogarnia się jakieś programy graficzne... portfolio chcą zobaczyć (od 5 do 15 prac).

      Usuń
    9. (: mam nadzieję, że wystarczy i Twoje prace ich zachwycą. A jaki to kierunek?

      Usuń
    10. Moje prace nie zachwycają, ani trochę ; )
      kierunek? Grafika.

      Usuń
    11. (:
      To daj znać, jak, już będziesz po rozmowie.

      Usuń
    12. Ehh... cały, ładny, długi komentarz mi się usunął.
      Więc już po rozmowie.
      Ogólnie nie było źle. Pani obejrzała moje portfolio, pytała skąd czerpię inspiracje, pytała o programy graficzne jakie mieliśmy w szkole i ogólnie mówiła o studiowaniu tam (jak wyglądają zajęcia, praktyki itp). Mnie się podobało.
      A najważniejsze, że przeszłam tę rozmowę pomyślnie i teraz zostało dostarczyć wszystkie dokumenty, i pojawić się w październiku. : )

      Usuń
    13. Czyli pozytywnie (:

      Usuń
  10. Ah, co tu ostatnio zaglądam to coś się zmienia... To czarne tło było jakoś tak... ładniejsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to czarne tło (takie jak u Ciebie obecnie) bardziej leżało, jednak od kiedy mi je dziwnym sposobem wywaliło z bloga, to po kilku nieudanych próbach jego przywrócenia trzeba było coś wybrać. Wygrała "deszczowa szyba".
      Zmiana raczej wymuszona, niż celowa (:

      Usuń