niedziela, 25 listopada 2012

Xionsze na siarqu... itp.

Jest już ciemno, ale wszystko jedno:
Bajkę rozpocząć jest czas.
Dawno, dawno, dawno temu,
Za siedmioma górami,
Za sześcioma lasami,
Za pięcioma rzekami,
Za czterema wsiami,
Za trzema miastami,
Za dwiema fosami
I za jednym murem obronnym
Stał marmurowy zamek.
W zamku tym żył król, królowa i piękna królewna.
Taaak...
Król chciał wydać królewnę za prawdziwego księcia.
Zaprosił do swojego królestwa kandydatów z pobliskich królestw.
Do zamku przybyło trzech młodzieńców.
Byli to:
Brunet z czarnymi oczami,
Blondyn z niebieskimi oczami
I szatyn z zielonymi oczami.
Pierwszy z nich przybył z Zachodu,
Drugi z dalekiej Północy,
A trzeci dotarł z Południa.
Każdy z nich zrobił na królewnie duże wrażenie.
Trudno było osądzić, który z nich najbardziej nadaje się na przyszłego władcę.
Król rozkazał więc, że kandydaci mają spać w pobliskiej stodole na wielkiej kupie siana.
Rano spytał bruneta: "Jak ci się spało?"
Czarnooki odpowiedział: "Nie mogłem spać całą noc. Cały czas mnie coś gryzło."
Następnie król spytał blondyna: "Jak ci się spało?"
Niebieskooki odpowiedział: "Nie mogłem spać całą noc. Cały czas mnie coś gryzło."
Na końcu król spytał szatyna: "Jak ci się spało?"
Zielonooki odpowiedział: "Było bardzo wygodnie. Spało mi się wyśmienicie."
Król już wiedział, kto dostanie rękę królewny i połowę królestwa.
Został nim młodzieniec z Południa, ponieważ nawet siano nie zakłóciło jego snu.
Według króla tylko ten młodzieniec mógł zająć się najlepiej sprawami królestwa.
Szatyn i królewna pobrali się i żyli długo i szczęśliwie....
... aż do rozwodu.
("to już jest koniec, nie ma już nic...")

50 komentarzy:

  1. Haha, fajne ;D Sam to wymyśliłeś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne.
    Skąd ja wiedziałam, że to będzie ten trzeci... eh.
    Bajka niesamowita!!

    I weekend się skończył, poza zacząć odliczać do piątku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (:

      Zleci.

      Usuń
    2. : )
      Będę Cię chyba w przyszłości prosiła, żebyś pisał bajki dla moich dzieci ;p

      Oby... oby.

      Usuń
    3. jhbfsjk hhh aww (:

      Już jeden za nami, jeszcze 4

      Usuń
    4. Widzę pomysł bardzo Ci się spodobał ; )

      Tylko 4... Mam nadzieję, że nie będę już "widziała" "ludzi" których nie ma...

      Usuń
    5. Nie tyle spodobał, co nie umiałem zapisać dźwięku, który oddał reakcję na to, co przeczytałem (bo nie wiem, czy będę umiał stworzyć jakąś inną bajkę).

      I już trzy. Miej nadzieję.

      Usuń
    6. Jeszcze na prawdę sporo czasu, więc pewnie stworzysz jeszcze niejedną. : )

      Wiii! Jadę jutro do Gliwic. Więc liczenia trochę mniej będzie... niby.
      "Uwielbiam" dni otwarte na uczelniach.

      Usuń
    7. Pożyjemy, zobaczymy. Tą napisałem kilka lat temu... Ja tam dzieci mieć nie zamierzam, więc chociaż Twoje skorzystają (;

      To cieszę się razem z Tobą. (: btw, na dniach otwartych można zawsze zgarnąć trochę gadżetów...

      Usuń
    8. : )

      Można też dostać ładne zwolnienie do szkoły i przez większość dnia, można robić różne ciekawe rzeczy.

      Usuń
    9. No dobra, nie można dostać zwolnienia "Bo szkoły wiedzą"... Taa... ciekawe skąd niby wiedzą, że na Polibudzie są dni otwarte... aww.

      Usuń
    10. Oni już swoje wiedzą. (albo mają podsłuch)

      Usuń
    11. Problem w tym, że szkoły nie wiedziały... i w tym roku, i w zeszłym...

      Usuń
    12. I mamy kolejny weekend...

      Usuń
    13. Kolejny zbyt krótki. Ale już tylko 21 dni do końca świata. (:

      Jak tam dni otwarte?

      Usuń
    14. No. : )

      Ciekawie. Choć perspektywa tego, że mam spotkać ludzi, których nie chcę widzieć zmusiła mnie do tego, żeby baaardzo szybko stamtąd uciec.
      Tylko błagam... nigdy więcej siedzenia kilka godzin w mieszkaniu studentów dzień po "wielkiej imprezie"... bleee. Jak dobrze, że ludzie których bardzo lubię nie piją... : )

      Usuń
    15. (:

      (:
      Jak ty się tam znalazłaś?

      Usuń
    16. : )

      "Tam" to znaczy gdzie?

      Usuń
    17. W tym mieszkaniu.

      Usuń
    18. Mój przyjaciel tam mieszka pięć dni na tydzień, ze swoimi kolegami z liceum.

      Usuń
    19. aaa.. i trafiłaś akurat na dzień po imprezie. Współczuję.

      Ale poza tym wypad można uznać za udany, nie?

      Usuń
    20. Taak...

      Jak najbardziej udany. Czekam aż znowu będę mogła pojechać. : )

      Usuń
    21. : ) : )

      Usuń
    22. (: (: (:

      Usuń
    23. : ) : ) : )

      U mnie coś nowego.

      Usuń
  3. Nominowałam Cię do Liebster Award. Szczegóły znajdziesz na www.wolanie-duszy.blogspot.com, w zakładce Liebster Award.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, ale nie nie rozwinę tego dalej.

      Usuń
  4. Menda xddd Dobra, nie to nie :) To chociaż odpowiedz mi na pytanie, ile masz lat, bo jestem ciekawa xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to mogę odpowiedzieć, gdyż to nie tajemnica. (:
      21.

      Tak nawiasem mówiąc, to zastanawiam się, dlaczego nie mogę u Ciebie komentarza dodać bez logowania.

      Usuń
  5. OO :D
    A nie wiem... pewnie nie zmieniłam tego w ustawieniach. Zaraz to zrobię :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, trochę mi brakuje tego "Spamu" z Onetowego bloga... tam mogłam marudzić i pisać swoje marne monologi...
    Pozwolisz, że choć ten jeden raz wcisnę się tutaj...

    No więc tak mnie natchnęło, bo znalazłam gdzieś w czeluściach Kyle plik o bardzo intrygującej nazwie "Do wydrukowania". Z racji chwili czasu postanowiłam go przeczytać... Co ciekawe, znalazłam w nim nasze stare rozmowy, z września i listopada ubiegłego roku. Jeden fragment bardzo... hm, inaczej... Zatrzymałam się na nim i zaczęłam zastanawiać.
    Pewnie nie pamiętasz, jak kiedyś wspomniałeś o "moim aryjskim bogu"... Zarzekałam się wtedy, że nigdy takiego nie spotkam, a Ty twierdziłeś odwrotnie. No i "niestety" miałeś rację... Co prawda blondynem z niebieskimi oczami nie jest, ale myślę, że bez tego i tak jest niesamowity.
    Chodziło o moje cięcie się i o to co owy człowiek pomyśli. I jak czytam swoją ubiegłoroczną odpowiedź, to znowu nie trafiłam... "pierwsze, co mi przyszło do głowy? Że trzeba przy Tobie być." ah... Ciekawe.

    Hm... I właściwie nie wiem po co to wszystko pisałam... Przepraszam, za zaśmiecanie bloga swoimi marnymi komentarzami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak chcesz, to mogę stworzyć notkę spamową - oczywiście jak mi się uda, bo moje umiejętności stanęły na etapie "dodaj nowy post". (:

      Ja tam już nic nie mam z poprzednich swoich blogów - wszystko poszło ... daleko gdzieś (chyba tylko poza wydrukowaną wersją opowiadań - ale to i tak niewielka część).

      Powiem/napiszę Ci, że coś mi się kojarzy "Twój aryjski bóg", ale szczegółów nie pamiętam. Ooo, skoro go spotkałaś, to gratuluję!
      I o tym o cięciu to pamiętam. A widzisz...

      Jak nie było gdzie, to dobrze i tu. Ten blog i tak nie funkcjonuje najlepiej, więc nie ma problemu.

      a propósito: dobrnęliśmy do kolejnego weekendu. Jeszcze dziesięć dni "roboczych" i dłuższe wolne.

      Usuń
    2. Myślę, że to byłoby dla mnie wielkie ułatwienie.

      Ja mam te kilka rozmów, które uważam za ważne.

      Taki mało "aryjski", ale to tam...
      : )
      I muszę się pochwalić, że nie tnę się już prawie rok. A blizny ledwo widać.

      Ja tam bardzo go lubię... Funkcjonuje przynajmniej lepiej niż mój.

      Tak i to jest dobra wiadomość. : )

      Usuń
    3. Zobaczę, co da się zrobić - ale jak już skończę pracę z analizy, bo mnie terminy gonią.

      Acha.

      Nie musi być "aryjski", bo to tylko, hmmmmm... nie pamiętam słowa, ...., o metafora (wujek był niezbędny).
      I tak trzymaj. (:

      Aż mnie dziwi, że jeszcze Ci go nie przenieśli na to zło, co mieli przenieść.

      (:

      Usuń
    4. Jasne. To może poczekać. : )

      Tak to też tłumaczę : )
      : )

      Nie wiem... Ja tam jestem zadowolona, że nie jest gorzej (choć dalej się czasem coś psuje).

      Usuń
    5. To poczeka.

      (:

      Dobrze, że działa w ogóle.

      Usuń
    6. : )

      No.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. (: (: (:

      wreszcie dobrnąłem do "prawie" końca analizy - idę spać.

      Usuń
  8. 55 year old Senior Developer Nathanial Kesey, hailing from Cowansville enjoys watching movies like Godzilla and Web surfing. Took a trip to Historic Centre of Sighisoara and drives a Ferrari 275 GTB/4. sprawdz moja strone

    OdpowiedzUsuń