wtorek, 18 grudnia 2012

Weihnachtsbaum


*
**
*o*o*
***o***o**
****o*o*Ó**o***
*****o**o*****o**Ó**
***Ó***o***o******o****Ó**
********o***Ó*o***Ó****o********
***Ó*****o*****o**********o****Ó*****
*Ó******o****Ó****o**Ó********o*****Ó***
********o***Ó*******o*******Ó*****o*********
****Ó**o**********Ó***o****************o********
*******o****Ó***********o***Ó*******Ó******o***Ó***
****Ó**o***Ó*********Ó*****o*****Ó***************o*******
**Ó**o****Ó*********Ó******o**Ó*******Ó******Ó****o****Ó****
######
######
######

20 komentarzy:

  1. Choinka!
    Moja w domu stanie pewnie dopiero w sobotę...


    Tak. I jest wiele gorzej, niż przypuszczałam... : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja już stoi od niedzieli w domu i ta od wczoraj.

      Czemu gorzej???

      Usuń
    2. Ja w domu mam żywą co roku, więc ciężko, żeby tak długo stała i nic z nią nie było.

      Mam problem wytrzymać ze samą sobą. Mam wszystkiego dosyć. Cokolwiek mam zrobić to od razu się poddaję. To co zazwyczaj, po prostu.

      Usuń
    3. Ja nigdy nie miałem żywej - wystarczy mi to, że sobie jedna (świerk, albo coś takiego) stoi na podwórzu (nieustrojona oczywiście).

      O, witam w klubie.
      I nienawidzę tzw. teamworków, które z każdym kolejnym zajęciem się mnożą.

      Usuń
    4. Moi rodzice nie uznają sztucznej...

      Tyle, że u mnie się to kończy trzymaniem noża centymetr od nadgarstka i mówienia sobie: "Nie możesz. Przecież nie możesz! Ale..." dlatego, no... rozumiesz.

      Usuń
    5. Aaaa...

      Rozumiem, ale pamiętaj: nie ma cięcia dla księcia (aż się mi zrymowało).
      Proponuję omijać noże szerokim łukiem, chociaż to nierealne.

      Usuń
    6. : )

      I znowu nie rozumiem... eh.
      Wszyscy mi to proponują, no ale się nie da.

      Usuń
    7. :)

      Taki tam zabieg myślowy: żeby się nie ciąć, bo co powie Twój aryjski bóg?

      Usuń
    8. czyli jednak dobrze myślałam...
      Stwierdziłby, że to jego wina... ;/

      Usuń
    9. Oj, niedobrze...

      P.S. chyba Ci bloga przenieśli... a ja im maila podawać nie mam zamiaru.

      Usuń
    10. No. I to w sumie skuteczny sposób, żebym się nie cięła...

      Nie!! Nie chcę... Eh, blogspot jest fajny? ;p

      Usuń
    11. Bardzo skuteczny...

      Widzisz, jaki jest. Lepszy niż tamto badziewie, które Ci tam zmienili. Nie jest zły...

      Usuń
    12. Choć czasem bardzo ciężko mi wytrzymać... No ale daję radę.

      Tutaj przynajmniej umiem dodawać posty! A tam nie...

      Usuń
    13. Nigdy nie jest łatwo, ale dasz radę, bo ja tak mówię.

      O, ciekawie...

      Usuń
  2. Ale fajna. A ja jeszcze nie mam choinki. xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam "ubierałem". Masz jeszcze czas. (:

      Usuń
  3. Haha, ładnie, nie rozjeżdża się, ani nic :) No, ale nie chce mi się jej ubierać. Czekam, aż reszta rodzinki się tym zajmie. Ja jestem od podkradania cukierków <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu to Maria drzewko stroiła, bo mnie to nie rusza.
      O, u mnie cukierków nie ma, bo by się nie uchowały za długo.

      Usuń
  4. A myślisz, że u mnie długo wiszą? Haha.

    OdpowiedzUsuń