Más vale tarde que nunca
- Nauka, nauka, nauka...
- Sesja pokonana bez poprawek.
- Rodzinne spotkanie odbyte.
- Nawet udało się fragmentarycznie mecze obejrzeć.
- Jedna książka przeczytana (te czytane z przymusu się nie liczą).
- Zakup NL610 (telefon) - porażka i rozczarowanie.
- Stary telefon doznaje kilku kontaktów z twardym podłożem - działa coraz gorzej, ale i tak lepiej niż jego prawdopodobny następca/następczyni.
- Stracone porty USB w laptopie - to już z pierwszego lutego, ale wpasowuje się w atmosferę poprzedniego miesiąca. (tak więc nie mam gdzie tworzyć).
Heh, gratuluję tego, co się udało :) Głównie sesji bez poprawek :)
OdpowiedzUsuńGracias.
UsuńZło.
OdpowiedzUsuń(tak, dalej mnie trzyma)
I przepraszam, że nie mogłam pomóc...
Mogłoby już dać Ci spokój.
OdpowiedzUsuńNie masz za co przepraszać.
No. Byłoby o wiele lepiej... i łatwiej.
Usuń": )"
"(:"
Usuń