czwartek, 2 maja 2013

Podsumowanie kwietnia

Jak tak dalej pójdzie, to będą moje jedyne posty w tym roku...

Część negatywna:
  • praca licencjacka nie została zakończona (a powinna była już dawno)
  • porażka na drugim kolokwium z analizy projektów (wyników jeszcze nie było, ale zbyt wiele punktów nie będzie)
  • niemiecki i hiszpański bez zmian
  • studia zabierają mi wszelką chęć do życia
Część pozytywna:
  • cztery lub więcej przeczytanych książek
  • po ponad miesiącu oczekiwania przybyła paczka z  Hongkongu
  • wiele interesujących meczy

Początkowo było tego wszystkiego więcej, ale jak pisałem pierwszy raz, to się skasowało.

41 komentarzy:

  1. Lepsze takie posty, niż żadne. ": )"
    Ja wolę kwietnia nawet nie podsumowywać... Było koszmarnie, a na sam koniec moja ukochana babcia zmarła. Więc no... A z "pozytywów" to... hmm... Byłam na pierwszym w tym roku spacerze w lesie, więcej nie pamiętam.

    A co to za paczka? Jeśli mogę spytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, w Twoim przypadku nie ma czego podsumowywać. W sumie nie wiem, co napisać, żeby Cię pocieszyć, ale mam nadzieję, że sobie z tym jakoś poradzisz.

      Spacer? Wiosna przyszła wreszcie, to trzeba było skorzystać (:

      Możesz spytać - koszulka FCB przyszła z Hongkongu.

      Usuń
    2. Wystarczy, że będziesz. Nie trzeba nic mówić. Radzę sobie. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy są ze mną.

      Tak! Spaceruję po lasach i polach, kocham to : )

      Woooow. : )

      Usuń
    3. Na razie jestem.

      Ja bym sobie na rowerze pojeździł, ale przez te studia nie potrafię znaleźć chwili czasu.

      (:

      Usuń
    4. I obyś był jak najdłużej : )

      Rower... U mnie się to prawie zawsze kończy kontuzją, więc unikam jak mogę. Ale jazdę na tandemie lubię.

      : )

      Usuń
    5. (:

      U mnie w sumie zwykle też kontuzją się kończy (ja to się chyba nigdy nie nauczę porządnie jeździć). Na tandemie nigdy nie jeździłem, to nie wiem, jak to jest.

      (:

      Usuń
    6. Ja zawsze się wywrócę, więc wolę nie ryzykować.
      Tandem... Bu, no niestety, nie pokażę Ci, jak to jest... a szkoda.

      Usuń
    7. : )
      : )
      : )

      Jak dawno tego nie było...

      Usuń
    8. Taaak...
      (:
      (:
      (:
      (:

      Usuń
    9. Zawsze to lubiłam.
      : )
      : )
      : )
      : )

      Usuń
    10. (:
      (:
      (:
      (:
      (:

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    12. (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      to ostatnie to jakaś zmiana nastroju, czy błąd klawiatury?

      I czymże był usunięty komentarz?

      Usuń
    13. : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      Zmiana nastroju. Ale już w porządku... mam nadzieję.

      Przepraszam, pomyliły mi się znaczki. A poza tym, zawsze chciałam sprawdzić, jak to jest usunąć komentarz...

      Usuń
    14. (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      Rozumiem. Też mam nadzieję, że w porządku.

      Nie masz za co przepraszać.
      Teraz już wiesz, jak to jest (:

      Usuń
    15. : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )

      mhm : )

      Usuń
    16. (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:

      Usuń
    17. : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )
      : )

      Usuń
    18. (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:
      (:

      Usuń
    19. : )

      Jeden, na więcej nie mam siły.

      Usuń
    20. (:
      ja w sumie również.

      Usuń
    21. : )

      Idę jutro na wesele... Bu.

      Usuń
    22. Przeżyłam to jakoś : )

      Usuń
  2. Aż z Hongkongu? To co to takiego? :) Heh... skutecznie mnie zniechęcasz do studiów, haha. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z Hongkongu. To koszulka piłkarska - nie mogłem jej nigdzie indziej zdobyć.

      Usuń
    2. Wow... :D Ale w końcu Ci się udało :)

      Usuń
    3. (:
      Tak, a tydzień później okazało się, że w przyszłym sezonie będzie nieco inna.

      Usuń
  3. Haha... pech ;D Też zamawiasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przynajmniej jedną masz :)

    OdpowiedzUsuń