- kolejny semestr i kolejny tragiczny plan (na szczęście po połowie semestru będzie lepiej)
- napisanie połowy drugiego rozdziału (mam nadzieję, że nie będzie dużo poprawek)
- 2 przeczytane książki i zakończenie tym samym wieloletniego czytania Kronik Wampirów (jak mi się trochę czasu znajdzie, to napiszę coś więcej)
- hiszpański
- same "powtórki" starych słówek
- 2 lub 3 odcinki "Isabel"
- niemiecki
- 503 słówka
- angielski
- 2164 słówka
- zakończenie oglądania serialu z napisami (może kiedyś też coś więcej o tym napiszę)
- udział w targach pracy - w tym kraju to już niedługo nie będzie po co się uczyć po polsku, skoro wszystkie oferty wymagają pracy po angielsku
- brak czasu na Lol'a (chyba tylko dwa dni się udało)
- ... a, i historyczne zwycięstwo nad Niemcami w piłkę nożną
piątek, 31 października 2014
Podsumowanie października
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dobrze Ci idzie : )
OdpowiedzUsuńJa z prezentacji maturalnej nie mam jeszcze nic...
Praca... cóż, pozostaje mi otwierać własną działalność, widzę.
Nie wiem, czy tak dobrze - minął miesiąc i czuję się tak zmęczony, że szkoda o tym mówić.
OdpowiedzUsuńA książki/filmy już wybrałaś?
Własna działalność też do łatwych nie należy - robiąc projekt inwestycyjny nie polecam otwierać restauracji.
Ja też, ja też. Ale jak na zmęczenie to i tak uważam, że dobrze Ci idzie.
OdpowiedzUsuńyyy, niezbyt. "Dracula" Stokera, pewnie jakaś jego ekranizacja (może nawet wezmę swoją ulubioną Coppoli), trylogia "Pamiętniki Wampirów", "Słodka jak krew" albo "Zmierzch" (sama nie wiem) i jeszcze jakiś film... może "Mroczne cienie"... nie wiem jeszcze.
Jak coś swojego, to myślałam o robieniu kartek, pudełek i pakowaniu prezentów... czy coś w tym stylu. : )
W listopadzie będzie gorzej, ale potem już może jakoś poleci.
UsuńJak tyle weźmiesz, to moim zdaniem zdecydowanie wystarczy.
Ciekawie. Na pewno lepsze niż restauracja.
Mhm... U mnie byle do połowy czerwca, potem to już...
UsuńMhm. Ktoś mówił, że ma być 5 utworów, to mam 2 filmy i "3" książki (bo te PW to liczę jako jedno). Właśnie się dowiedziałam, że do końca listopada mam oddać bibliografię i plan...
Mhm. Mogłabym robić to, co lubię.
Ja sobie stawiam mniejsze etapy. Na początek połowa semestru, potem druga połowa, pierwsza połowa drugiego semestru i ostatnie pół semestru. Czyli do czerwca się zejdzie. A dlaczego do połowy czerwca u Ciebie? Matury się jakoś do połowy/ może końca maja powinny zamknąć.
UsuńNigdy się na tym nie zastanawiałem, ile by miało być. Zgadzam się, PW licz jako jedno. Ten plan i bibliografia to nie ostateczne mam nadzieję?
(:
: )
UsuńDo połowy czerwca dlatego, że wtedy są egzaminy na technika i po nich będę miała koniec (przynajmniej do października).
To podobno wychodzi tak akurat na 15 minut... Ja nie mam pojęcia co z tym planem i bibliografią, bo nasza "kochana" pani z polskiego nic nie umie nam dokładnie powiedzieć.
(:
UsuńRzeczywiście, zapomniałem jeszcze o tych egzaminach.
Jakby tak spojrzeć, to na 15 minut za dużo być nie może. Plan to ogólnie punkty, co zamierzasz po kolei omówić, np. 1. Drakula Stokera jako motyw klasycznego wampira czy jakoś tak. A bibliografia to z jednej strony lista filmów/książek wraz z podaniem roku wydania, wydawnictwa, czyli literatura przedmiotu, a z drugiej strony literatura podmiotu, czyli takie książki ogólnie mówiące o temacie wampiryzmu/wampirach (o ile pamiętam miałem Wampir: biografia symboliczna Marii Janion i jeszcze coś, ale teraz nie pamiętam tytułu)
: )
UsuńDziękuję, jakoś to ogarnę : )
Książkę Marii Janion zaczęłam nawet czytać jakiś czas temu. : )
(:
UsuńProszę bardzo.
: )
UsuńNo i zamiast brać się do roboty ciągle tylko piszę (że też wena ubzdurała sobie akurat ten czas)...
Na wenę czasu się nie wybiera, niestety - pisz, póki jest, bo później ucieknie.
UsuńPrzeczytałeś, to sam widziałeś co to za wena. Nie wiem czy do końca warto ją "wykorzystywać".
UsuńLepsza taka niż żadna - przynajmniej daje Ci to możliwość rozwijania doświadczenia w pisaniu.
UsuńDoświadczenia, które nigdy się na nic nie przyda : )
UsuńMoże kiedyś napiszesz książkę?
UsuńJa? Nieeee... gdzie tam!
UsuńNie mam do tego ani cierpliwości, ani pomysłów. Najdłuższe co napisałam miało ledwo 80 stron... Nie licząc Eleny.
(:
Usuń80 stron to w sumie też nie tak źle.
Ale same nudy : )
Usuń(:
Usuń: )
Usuń