- książki: zero
- gitara: nic
- LoL: nic
- hiszpański: nic konkretnego
- angielski: 1470 słów
- niemiecki: 546 słów
- praca magisterska: dużo poprawek, prawie skończony drugi rozdział
- studia: połowa semestru i nagromadzenie różnych zaliczeń
- pocztówka z Berlina
- duuuże zmęczenie...
- symboliczne przywitanie śniegu i zimy
Sporo masz na głowie. :)
OdpowiedzUsuńNiestety...
UsuńDobrze Ci idzie : )
OdpowiedzUsuńA przynajmniej lepiej niż mnie.
Słabo mi idzie. To jeden z najsłabszych miesięcy w tym roku...
Usuńw LoLa grać Ci nikt nie każe... Na gitarę będzie jeszcze czas... Z pracy magisterskiej 2 rozdziały, to nie jest mało...
Usuń(: właściwie to jeden rozdział napisany miałem w czerwcu, a ten to już od października męczę. Za szybko ten czas leci
Usuń