- pogoda: typowe "w marcu jak w garncu"
- hiszpański
- Isabel: 2 ostatnie odcinki
- RDC: odcinki od 49 (wersji rodzimej) do 73 (wersji eksportowej)
- niemiecki: 121 słów
- angielski: 106 słów
- praca magisterska: napisanie do końca III rozdziału (chyba)
- książki: 0 stron
A ja dalej sobie mówię, że "zaraz zacznę pisać tekst na maturę z polskiego"...
OdpowiedzUsuńPowiem tak: ja swój tekst skończyłem pisać niecałe 12h przed ustną maturą - nie doradzam. Chociaż trochę czasu jeszcze masz (ale mało). Mimo wszystko życzę weny i powodzenia w pisaniu (:
UsuńPrzeczytałaś już książki do tej prezentacji?
Właśnie dlatego "chcę" ją napisać wcześniej, bo potem to będzie już tragedia (znam kogoś, kto pisał prezentację kilka godzin przed)...
Usuń1. Nie mam kompletnie pomysłu na tą prezentację.
2. Nie mam przeczytanych książek.
3. Nie wiem jak się za to zabrać.
4. Nie chce mi się.
5. Moja pani z polskiego skutecznie mnie odpycha od czegokolwiek związanego z polskim.
(: łatwo nie będzie, bo zawsze jest "coś" ciekawszego do zrobienia...
Usuń1. ja miałem coś w stylu:
a. wstęp ogólny
b. taka jakby krótka charakterystyka wybranego wampira/rów z danej książki
c. zakończenie
Ale jak to dokładnie to nie pamiętam.
2. uuu... to niedobrze.
3. Wypadałoby jakiś plan nakreślić (coś w podobie punktu 1. wstęp, wampir A - podstawowa cecha, wampir B - podstawowa cecha,..., zakończenie). Bo plan chyba jeszcze przed zakończeniem szkoły trzeba oddać. A potem to jakoś rozwinąć.
4. skąd ja to znam (:
5. co takiego "tworzy"?
Ja plan musiałam oddać do oceny jakieś pół roku temu. Z 5 książek dwie przeczytałam we wrześniu, a w dwóch kolejnych jestem w połowie (więc teoretycznie nie jest tak źle). A! Jeszcze ta biografia symboliczna... tu ugrzęzłam gdzieś na początku.
UsuńOstatnio się dowiedziałam, że czegokolwiek się nie nauczę to i tak nie są to "ważne informacje" (mamy sprawdziany z całych epok. Szkoda, że to co jest w opracowaniach do matury jest "nieważne"). Po ostatnim sprawdzianie, gdzie były pytania typu "wyjaśnij cytat, opisz jego kontekst literacki i wyjaśnij jego znaczenie w kontekście filozofii...[tu była podana konkretna]"... ja już mam dość. A same lekcje z polskiego to jedna wielka tragedia... przez 45 minut piszemy w kółko to samo w zeszycie. (o maturze nie usłyszeliśmy jeszcze ani słowa, poza tym, że mamy jej oddać bibliografię i plan do oceny).
To najgorzej z tymi książkami nie jest. Przynajmniej coś mniej więcej wiesz. Co do tej biografii symbolicznej - w sumie to całości chyba czytać nie musisz, bo jeśli w bibliografii uwzględnisz wybrane rozdziały, to nie powinni Cię pytać z tych nieczytanych, więc może nie ma sensu całości brać.
UsuńCo do polonistki - to rzeczywiście się by odechciało wszystkiego z takim podejściem.
Problem w tym, że nam bibliografie kazali oddać już dawno i nie powiedzieli, że to są te na maturę już... i poszła cała biografia symboliczna...
OdpowiedzUsuńJa chodzę na polski bo muszę... Ale jak mam wejść do sali to... eh, szkoda wspominać.
o, to niezbyt miłe...
UsuńW sumie niewiele już do końca zostało.