Nie oglądałam i się na to nie zanosi. Jakoś tego nie lubię.
A wracając do mojego polskiego... Gdyby nam pani nie robiła idiotycznych sprawdzianów co tydzień, to by było w porządku, ale robi... i zamiast 4 mam na koniec póki co 3, a poprawić tego prawie nie ma jak. No więc właśnie (a tata się upiera, że mam mieć "4 bo tak ładniej wygląda")...
Mi się podobały książki, to postanowiłem obejrzeć (chociaż książki lepsze).
Takie sprawdziany cotygodniowe (zwłaszcza z całych epok) to nigdy nic dobrego nie wnosiły moim zdaniem. Myślę, że w ostatniej klasie i ostatnim roku nie powinno się brać pod uwagę tylko oceny z ostatniego semestru (bo ona nie zawsze odzwierciedla włożoną w naukę pracę), tylko z wszystkich lat, bo wtedy to ma jakiś sens. Niestety dziwną masz polonistkę.
Nie oglądałam i się na to nie zanosi. Jakoś tego nie lubię.
OdpowiedzUsuńA wracając do mojego polskiego... Gdyby nam pani nie robiła idiotycznych sprawdzianów co tydzień, to by było w porządku, ale robi... i zamiast 4 mam na koniec póki co 3, a poprawić tego prawie nie ma jak. No więc właśnie (a tata się upiera, że mam mieć "4 bo tak ładniej wygląda")...
Mi się podobały książki, to postanowiłem obejrzeć (chociaż książki lepsze).
UsuńTakie sprawdziany cotygodniowe (zwłaszcza z całych epok) to nigdy nic dobrego nie wnosiły moim zdaniem. Myślę, że w ostatniej klasie i ostatnim roku nie powinno się brać pod uwagę tylko oceny z ostatniego semestru (bo ona nie zawsze odzwierciedla włożoną w naukę pracę), tylko z wszystkich lat, bo wtedy to ma jakiś sens. Niestety dziwną masz polonistkę.
Mhm. Nie czytałam. Jakoś mnie to nie wciągnęło ani nie zainteresowało.
Usuń"dziwną" to BARDZO łagodne na nią określenie... Ostatnie trzy tygodnie... postaram się postarać z nią wytrzymać.
Nie każdemu musi się to podobać. (:
Usuń(: Wytrzymasz. Do wystawienia ocen to może i krócej będzie.