Amerykański horror-komedia...
Mnie osobiście za bardzo nie śmieszyło, ale jeszcze mniej straszyło.
Na plus mogę napisać, że podobała mi się większość efektów specjalnych, zwłaszcza ten moment z rzucaniem klątwy, ogólnie sam duch narzeczonej, różowy ognień oraz rozpadanie czarownicy na kawałki. I cała ta rezydencja-zamek też wewnątrz całkiem ciekawa.
Sama fabuła mało urzekająca.
Ocena: 1,5 (ze względu na Deppa).
Oh, dawno mnie tutaj nie tutaj nie było... cóż... To ja już z Deppem wolę Jeźdźca bez głowy : )
OdpowiedzUsuń(:
Usuń