- zebranie ostatniego wpisu do indeksu
- postęp w czytaniu - dwie książki
- nowy semestr = nowy plan, który potwierdza iż moje studia są wieczorowe
- zakup kolejnego elektronicznego sprzętu - trochę szkoda, ale nie da się żyć bez możliwości korzystania z USB
- zmieniłem kolor włosów - na czarny (nie wiem, co mnie podkusiło)
- zło, zło i jeszcze raz zło...
niedziela, 3 marca 2013
Podsumowanie lutego
środa, 20 lutego 2013
Odio la gente...
Nienawidzę tego wszystkiego...
Ludzie są, będą i pozostaną tacy sami (chamowaci kombinatorzy).
Jak byłem niewidzialny, tak nadal jestem i już tak pozostanie.
Na wieki wieków, a nawet dłużej.
Zło nieustępliwe.
Ludzie są, będą i pozostaną tacy sami (chamowaci kombinatorzy).
Jak byłem niewidzialny, tak nadal jestem i już tak pozostanie.
Na wieki wieków, a nawet dłużej.
Zło nieustępliwe.
piątek, 8 lutego 2013
Podsumowanie stycznia
Más vale tarde que nunca
- Nauka, nauka, nauka...
- Sesja pokonana bez poprawek.
- Rodzinne spotkanie odbyte.
- Nawet udało się fragmentarycznie mecze obejrzeć.
- Jedna książka przeczytana (te czytane z przymusu się nie liczą).
- Zakup NL610 (telefon) - porażka i rozczarowanie.
- Stary telefon doznaje kilku kontaktów z twardym podłożem - działa coraz gorzej, ale i tak lepiej niż jego prawdopodobny następca/następczyni.
- Stracone porty USB w laptopie - to już z pierwszego lutego, ale wpasowuje się w atmosferę poprzedniego miesiąca. (tak więc nie mam gdzie tworzyć).
Subskrybuj:
Posty (Atom)