- zebranie ostatniego wpisu do indeksu
- postęp w czytaniu - dwie książki
- nowy semestr = nowy plan, który potwierdza iż moje studia są wieczorowe
- zakup kolejnego elektronicznego sprzętu - trochę szkoda, ale nie da się żyć bez możliwości korzystania z USB
- zmieniłem kolor włosów - na czarny (nie wiem, co mnie podkusiło)
- zło, zło i jeszcze raz zło...
Czarny? Ciekawie...
OdpowiedzUsuńTak, stanowczo za dużo Zła. (z "moim" Złem, jest coraz więcej problemów i nie widać końca)
Czarny, czarny... (:
UsuńDobrze, że jednak nie więcej niż jest. I do tego to brak chęci do zrobienia czegokolwiek (tzn. głównie napisania rozdziału pracy magisterskiej).
: )
UsuńMhm. Brak chęci do nauczenia się na którykolwiek sprawdzian też...
Byle do piątku (a swoją drogą, nie wiem, czy chcę piątek)
(:
Usuń...
Taaak.. Do piątku... i aby sobota trwała jak najdłużej.
Mhm...
UsuńTak nawiasem mówiąc, stwierdziłam, że jednak nie chcę piątku. Ale sobota już może być.
(:
UsuńByle do soboty więc.
mhm
Usuń: )
Czarny jest ładny, ale trzeba było na różowo. Wyglądałbyś tak uroczo o śmiesznie :D
OdpowiedzUsuńNawet jakby mi zapłacili, to bym sobie na różowo nie zrobił. Nie znoszę tej barwy.
UsuńTo witaj w klubie xdd
Usuń