Uwaga mogą być spoilery (niezamierzone).
Dziś o Dexterze, a dokładnie o pierwszym sezonie serialu i pierwszej książce z tej serii.
Po zapoznaniu się z obydwoma bardziej do gustu przypadł mi serial, chociaż książka także miała swój klimat.
O serialu: pierwszy odcinek mnie nie zachwycił (może poza poglądami głównego bohatera), a muzyka totalnie zniechęcała mnie do oglądania. Przemogłem się jednak i oglądałem dalej. Kolejne odcinki wciągały coraz bardziej. Nawet prawie udało mi się odgadnąć, kto jest "złym" bohaterem (znaczy domyśliłem się, kto to może być, ale nie wpadłem na to, dlaczego). Jedyne, co mi nie pasowało, to reakcja głównego bohatera na krew w jednym z odcinków (nie będę się rozpisywać, ale w sumie była to scena ważna dla fabuły).
O książce: pisana z perspektywy pierwszej osoby, więc nie ma się co dziwić, że posiada mniej elementów niż serial. Jak dla mnie trochę za krótka - chociaż nie wiem, jak by to było, gdybym najpierw ją przeczytał. Finał lekko mnie rozczarował. Najbardziej dziwne w tej książce jest to, że strasznie ciężko ją zdobyć (wielkie podziękowania dla DN za pożyczenie).
Może kiedyś przeczytam, albo chociaż serial zobaczę.
OdpowiedzUsuńZ przeczytaniem będzie ciężko.
UsuńTo chyba zobaczę, jak już będę miała chwilę wolnego czasu (co się zapowiada gdzieś... w przyszłe wakacje)
UsuńZ czasem to zawsze problem jest. Jednak na szczęście ten serial ma 12 odcinków, to i mnie czasu na niego potrzeba.
Usuń