wtorek, 3 września 2013

Equlibrium

W sumie nie wiem, co by napisać... Nie ma to jak dobrze wyszkoleni zabójcy.
Film ogólnie ciekawy, chociaż wciągający jakoś szczególnie to nie był (chociaż może to wina pogody).

Ocena: 4/5

21 komentarzy:

  1. Kolejny do obejrzenia widzę... Muszę dopisać do listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widzę nienajlepszy humor...

      Usuń
    2. Taa...

      Usuń
    3. Zależy ostatnio głównie od tego, co mój mózg sobie upodoba pod wpływem słuchanej muzyki.

      Usuń
    4. Oj.
      Muzyka ma niesamowicie silny wpływ na człowieka. Ogólnie wiele zależy od inspiracji danej piosenki... no, ale nie będę się rozpisywać.

      Usuń
    5. Tak, na ten temat można powiedzieć dużo.

      Usuń
    6. Z zachowaniem, książkami jest podobnie.

      Usuń
    7. Zgadzam się. Na przykład po przeczytaniu bodajże pierwszego tomu "Chłopów" przyczepiło się do mnie słówko "kiej" i zamiast "ch" w niektórych wyrazach wymawiałem"k".

      Usuń
    8. Kiedyś, ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział, że świat duchowy bardzo oddziałuje na nasz świat - ludzki. I to powoduje inspiracje, mogą one być dobre lub złe... a to wpływa później na odbiorców, to co czujemy, myślimy, robimy...

      Usuń
    9. Mocne słowa.

      Usuń
  2. Zabójcy? Może kiedyś obejrzę... Jej, muszę się poważnie za to zabrać. Tyle razy zamierzałam obejrzeć jakiś film, a potem i tak się okazywało, że mam inne zajęcia, niekoniecznie ważniejsze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się około 4 lat zbierałem do przeczytania książki. Jak już ją przeczytałem, okazało się, że mnie rozczarowała... Czasami lepiej nie przeciągać.

      Usuń
  3. Aż 4 lata? A co to za książka była?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Któraś część Kronik Wampirów to była.

      Usuń
  4. Aaa... nie czytałam nigdy. xd Zła była? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle zła, co mój ulubiony bohater zmienił się diametralnie. Książka była utrzymana w tym samym stylu, jednak po prostu autorka "nawróciła się" i miało to wpływ na jego dalsze zachowanie i w konsekwencji dalsze losy.
      Możliwe też, że wina leży po mojej stronie i źle zinterpretowałem początkowe części (jest to możliwe, gdyż w różnym wieku można inaczej odbierać tę samą książkę) - chociaż nie sądzę, skoro "Wywiad z wampirem" czytałem już kilka razy i nadal mnie wciąga.

      Usuń