Zgadzam się. Na przykład po przeczytaniu bodajże pierwszego tomu "Chłopów" przyczepiło się do mnie słówko "kiej" i zamiast "ch" w niektórych wyrazach wymawiałem"k".
Kiedyś, ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział, że świat duchowy bardzo oddziałuje na nasz świat - ludzki. I to powoduje inspiracje, mogą one być dobre lub złe... a to wpływa później na odbiorców, to co czujemy, myślimy, robimy...
Zabójcy? Może kiedyś obejrzę... Jej, muszę się poważnie za to zabrać. Tyle razy zamierzałam obejrzeć jakiś film, a potem i tak się okazywało, że mam inne zajęcia, niekoniecznie ważniejsze. :D
Nie tyle zła, co mój ulubiony bohater zmienił się diametralnie. Książka była utrzymana w tym samym stylu, jednak po prostu autorka "nawróciła się" i miało to wpływ na jego dalsze zachowanie i w konsekwencji dalsze losy. Możliwe też, że wina leży po mojej stronie i źle zinterpretowałem początkowe części (jest to możliwe, gdyż w różnym wieku można inaczej odbierać tę samą książkę) - chociaż nie sądzę, skoro "Wywiad z wampirem" czytałem już kilka razy i nadal mnie wciąga.
Kolejny do obejrzenia widzę... Muszę dopisać do listy.
OdpowiedzUsuń(:
Usuń": )"
Usuń"(:"
UsuńTeż widzę nienajlepszy humor...
UsuńTaa...
UsuńZależy ostatnio głównie od tego, co mój mózg sobie upodoba pod wpływem słuchanej muzyki.
UsuńOj.
UsuńMuzyka ma niesamowicie silny wpływ na człowieka. Ogólnie wiele zależy od inspiracji danej piosenki... no, ale nie będę się rozpisywać.
Tak, na ten temat można powiedzieć dużo.
UsuńZ zachowaniem, książkami jest podobnie.
UsuńZgadzam się. Na przykład po przeczytaniu bodajże pierwszego tomu "Chłopów" przyczepiło się do mnie słówko "kiej" i zamiast "ch" w niektórych wyrazach wymawiałem"k".
UsuńKiedyś, ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział, że świat duchowy bardzo oddziałuje na nasz świat - ludzki. I to powoduje inspiracje, mogą one być dobre lub złe... a to wpływa później na odbiorców, to co czujemy, myślimy, robimy...
UsuńMocne słowa.
UsuńPrawdziwe...
Usuń(:
UsuńZabójcy? Może kiedyś obejrzę... Jej, muszę się poważnie za to zabrać. Tyle razy zamierzałam obejrzeć jakiś film, a potem i tak się okazywało, że mam inne zajęcia, niekoniecznie ważniejsze. :D
OdpowiedzUsuńJa się około 4 lat zbierałem do przeczytania książki. Jak już ją przeczytałem, okazało się, że mnie rozczarowała... Czasami lepiej nie przeciągać.
UsuńAż 4 lata? A co to za książka była?
OdpowiedzUsuńKtóraś część Kronik Wampirów to była.
UsuńAaa... nie czytałam nigdy. xd Zła była? :)
OdpowiedzUsuńNie tyle zła, co mój ulubiony bohater zmienił się diametralnie. Książka była utrzymana w tym samym stylu, jednak po prostu autorka "nawróciła się" i miało to wpływ na jego dalsze zachowanie i w konsekwencji dalsze losy.
UsuńMożliwe też, że wina leży po mojej stronie i źle zinterpretowałem początkowe części (jest to możliwe, gdyż w różnym wieku można inaczej odbierać tę samą książkę) - chociaż nie sądzę, skoro "Wywiad z wampirem" czytałem już kilka razy i nadal mnie wciąga.