sobota, 14 czerwca 2014

Mundial - dzień 2

Meksyk : Kamerun
1 : 0
(0 : 0)
Kolejne błędy sędziów....
Dawno nie oglądałem meczu w tak kiepskiej jakości - myślałem, że oglądanie kilkakrotne reklam na playerze TVP to jest po to, żeby można było oglądać bez zakłóceń, a tu jednak nie... I jeszcze po 20 minutach  wszystko siadło i  znowu tysiące reklam....
"Pierwsza połowa dość niesamowita" - wynik 0:0 mimo dwóch bramek strzelonych prawidłowo przez Meksyk. Druga połowa po stronie Meksyku (podobał mi się ich system gry), chociaż Kamerun chwilami potrafił poczuć się bardzo pewnie na boisku.
Komentarz ekspertów: "Meksyk miał duże problemy, żeby im bramkę uznano"

Hiszpania : Holandia:
1 : 5
(1 :1)

Pierwsza połowa: Mimo tego, że od bardzo dawna jestem za Hiszpanią, to pierwszy raz byłem za Holandią. Cudowna bramka głową Van Persiego - na ten moment moja ulubiona bramka w tym turnieju. Nic nie zapowiadało "tragedii" drugiej połowy
Druga połowa: Brawa dla Robbena za obie strzelone przez niego bramki. "Niesamowita skuteczność Holendrów" - wykorzystywanie niemal każdej sytuacji. Co się stało z Casillasem?
Ogólnie po zakończeniu jestem w szoku końcowego wyniku. Można powiedzieć: niezły rewanż po finale ostatniego mudialu.

Chile : Australia
3 : 1
(2 : 1)
Po pierwszej połowie: "jak nie dobijesz przeciwnika, to powstaje z kolan". Niezwykle ciekawy wynik (2:1) - początek po stronie Chile, bardzo dominujący. Potem trochę siadło. Wykorzystanie błędu przeciwnika przez Australijczyków zmieniło trochę widowisko.
Po drugiej połowie:  W zaskakujący sposób zmienił się obraz meczu. Australia grała coraz odważniej, jednak mimo wszystko nie udało się im pokonać Chile. Bardzo dobre zmiany po stronie Chile (szczególnie Beausejour). "Kto nie oglądał tego meczy może powiedzieć, że był to łatwy mecz dla Chile, ale nic bardziej mylnego".
Najciekawszy komentarz: "Szanują piłkę - i dobrze - za 2-3 dni nikt nie będzie pamiętał o stylu".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz