Podsumowanie lipca
- zakończenie studiów pierwszego stopnia
- dostanie się na studia drugiego stopnia (czekam jeszcze na listowne potwierdzenie)
- skończenie PLiO i oczekiwanie na wydanie kolejnej części (trochę to potrwa)
- zrobienie półtorej książki z hiszpańskiego
- nic w kwestii niemieckiego (o angielskim wspominać nie zamierzam)
- oglądanie argentyńskiego serialu
- wypad na jagody
- wypad do ZOO (niestety hiena nie dała się uwiecznić)
- gitara nadal czeka, żeby sobie o niej przypomnieć
- przegapienie 6 rocznicy blogowania (7 lipca)
- nieudane próby codziennej jazdy na rowerze
To i tak lepiej niż u mnie...
OdpowiedzUsuńDM i remont. Nic więcej.
Nie wiem czy totalne lenistwo to lepiej...
UsuńCzasem i lenistwo się należy.
UsuńJa cały czas sobie wyrzucam, że nic nie robię...
Nie wiem, czy spędzenie całych wakacji przed komputerem jest dobre ... (:
UsuńNo całych, to może niekoniecznie dobre... : )
UsuńMoje na chwilę obecną nie wróżą nic innego... (:
Usuń