Weryfikacja postanowień:
- nauczyć się grać na "Czarnej furii" - próba była, jednakże nieudana
przejść na dalsze poziomy z hiszpańskim,- wrócić na odpowiedni poziom z niemieckim (przy okazji porządkując angielski),- porażka
skończyć pierwszy stopień studiów i zacząć drugi,zakupić nowy telefon, albo ładowarkę do starego, w rezultacie wyszło, że kupiłem dwa nowe i ładowarkę, a i tak korzystam ze starego- przeczytać KW, - jestem w połowie drogi (na początku roku lepiej mi szło)
obejrzeć TB6,po pierwszym odcinku darowałem sobieogarnąć wycinki gazetowe (wyrzucić większość),w 1/2 wykonanemniej chipsów jeść- w efekcie zwiększyła się konsumpcja żelek
Poza tym:
- strata USB w laptopie
- uzależnienie od Allegro
- cudowne mecze mojej ulubionej drużyny piłkarskiej
- postępy w hiszpańskim - mogę oglądać filmy bez napisów i dość dużo rozumiem (czego nie mogę powiedzieć o angielskim, którego podobno "uczę się" już tyle lat)
- przeczytanie wszystkich wydanych części PLiO
- niewiele przeczytanych książek
¡Un abrazo psigológico y nos vemos en el próximo año! (:
Gratuluję!
OdpowiedzUsuńJa jak będę miała chwilę, to też ogarnę jakieś podsumowanie... : )
Kurczę... ale my się długo znamy...
Oby ten rozpoczęty rok był pełen pozytywnych zmian u nas oboje.
(: gracias
UsuńDługo - to znaczy ile? I skąd te przemyślenia, jeśli można wiedzieć.
I wzajemnie.
: )
UsuńNo tak z 3 lata... może nawet 4? Nie wiem. To trochę długo, jak na moje znajomości z ludźmi. Tak jakoś mnie wzięło na myślenie.
: )
W sumie to nie pamiętam, ile to lat będzie. Na pewno było to jeszcze za czasów blogów onetowych.
UsuńI nie można zaprzeczyć, że czas gna jak szalony.
UsuńJa pamiętam, jak za czasów Eleny rozmawialiśmy o wilkołakach, na Gadu-Gadu jeszcze... A to już było na prawdę dawno.
UsuńTak, tak...
Taak, dawno to było. (:
Usuń